SZYBKIE RECENZJE – NOWOŚCI 2016

Miike Snow – III [2016]

Gatunek: Indie Pop, Synthpop

W końcu doczekaliśmy się trzeciego albumu szwedzkiej indie popowej formacji o mylącej nazwie Miike Snow J Miike Snow to bowiem 3 osobowy zespół a nie wokalista, jak mylnie kiedyś wyczytałem J Po cichu liczę, że zespół zawita do naszego kraju na tegoroczny festiwal Open’er, który staram się odwiedzać regularnie co roku!

Ulubione kawałki z płyty:

1. Genghis Khan [udany singiel promujący z 2015 r.]

2. I Feel The Weight [dobry chill out]

3. The Heart Of Me

4. Lonely Life

5. My Trigger

6. Heart Is Full (pierwszy singiel promujący album z 2015 r.)

Ocena: 5/6

Uwagi: przypada do gustu po kilku przesłuchaniach, kontynuacja stylu z poprzednich albumów. Każdy utwór z płyty nadaje się jako singiel, więc jest dobrze 🙂

 

Primal Scream – Chaosmosis [2016]

Gatunek: Indie Pop, Synthpop, Alternative Rock, Indie

Szkocka grupa Primal Scream jest przykładem formacji poszukującej, tzn. ciężko ich zaszufladkować w jakimś konkretnym stylu muzycznym – najłatwiej jest określić ich muzykę mianem szeroko pojętej muzyki alternatywnej. Omawiana płyta jest 11 w dorobku grupy. Przyznam, że dopiero ten album zachęcił mnie do przesłuchania ich poprzednich krążków, z których jak na razie najbardziej utkwił mi w pamięci synthpopowy utwór „Some Velvet Morning” z gościnnym udziałem światowej sławy modelki – Kate Moss. Na pewno nadrobię zaległości, właściwie już nadrabiam J

Ulubione kawałki z płyty:

1. Private Wars [utwór chilloutowy, akustyczny, przenoszący w zupełnie

Inny wymiar – największe zaskoczenie płyty]

2. 100% or Nothing [kawałek w stylu New Order, potencjalny przebój, fajne słowa i gościnny udział dziewczyn  z Haim, które miałem okazję słyszeć na żywo]

3. Where the Light Gets In [pierwszy singiel promujący album, najbardziej popowy kawałek na albumie z gościnnym udziałem Sky Ferreir’y]

4. Autumn in Paradise [brzmieniowo ten kawałek jest dla mnie połączeniem stylu Coldplay

z gitarami rodem z New Order/Joy Division]

5. (Feeling Like A) Demon Again [synthpop rodem a’la 80’s]

Ocena: 5/6

Uwagi: miłość od pierwszego odsłuchu, album stanowi połączenie nowoczesności z dorobkiem muzycznym lat 80.

 

Soul Asylum – Change Of Fortune [2016]

Gatunek: Rock, momentami Country Rock

Wciąż ciąży na nich jarzmo przeboju określanego często jako “one hit wonder”, czyli „Runaway Train”. Patrząc na długość kariery od 1981 r. byłoby wielką niesprawiedliwością skupiać się tylko na tym jednym kawałku. Amerykańska grupa ma bowiem w swym dorobku sporo udanych kompozycji (nawet z ostatnich lat działalności). Również na tej płycie znajdzie się parę lepszych momentów do kolekcji, choć w porównaniu ze starymi kawałkami zespołu trudno się nimi zadowolić.

Ulubione kawałki z płyty:

1. Moonshine [skoczny kawałek]

2. Change Of Fortune

3. Morgan’s Dog

4. When I See You

5. Doomsday

6. Supersonic [Singiel promujący wydawnictwo]

Ocena: 3/6

Uwagi: płyta dla poszukiwaczy pierwiastka dawnego grungowego stylu muzyki rockowej we współczesnych produkcjach.

 

Tiga – No Fantasy Required [2016]

Gatunek: Synthpop, Minimal

To już trzeci album kanadyjskiego DJ-a I producenta. Ma on w swym dorobku kilka porządnych klubowych kawałków i remixów. Od ostatniego albumu tendencja w jego twórczości jest wyraźnie minimalistyczna i coraz mroczniejsza. Album jest dość nudny na pierwszy rzut ucha… Trzeba mu poświęcić nieco czasu, żeby usłyszeć jego wartość.

Ulubione kawałki z płyty:

1. Blondes Have More Fun [ostatni utwór na albumie, a moim zdaniem najlepszy. Nowoczesny przykład chilloutowego kawałka oscylującego w klimacie indie popu]

2. Make Me Fall In Love [electropop w średnim tempie. Kawałek idealny jako podkład pod jakąś reklamę]

3. Don’t Break My Heart [mroczny electropop, pierwszy singiel promujący wydawnictwo

z 2015 r.]

4. Bugatti [mroczne electro inspirowane klasykiem Laid Back „White Horse’’ z 1983 r.]

5. Planet E [drugi singiel promujący wydawnictwo]

Ocena: 3/6

 

Underworld – Barbara Barbara, We Face A Shining Future [2016]

Gatunek: Indie Pop, Electronic, Ambient

Brytyjska formacja elektroniczna, która działa nieprzerwalnie od ok. 30 lat zawsze cieszy moje uszy! Nie ma albumu w ich dorobku, na którym bym nie znalazł czegoś dla siebie. Tak jest i w tym przypadku. Tym razem brzmienie Underworld wyraźnie zmierza w kierunku indie popu, aniżeli klubowej elektroniki.

Ulubione kawałki z płyty:

1. Ova Nova [kawałek ma fajny feeling nawiązujący do klimatu z pogranicza world music]

2.  Nylon Strung

3. Low Burn

4. I Exhale [pierwszy singiel promujący wydawnictwo]

Ocena: 4/6

Uwagi: Nie zachwyciłem się albumem jako całością, lecz wybrałem to co mi leży (są to jak na razie 4 wypisane wyżej kawałki, które na tyle mi podpasowały, że mogłem z czystym sumieniem ocenić album na 4).

 

Scooter – Ace [2016]

 

Gatunek: Dance, Eurohouse, Eurotrance, Trance

Uwielbiany niegdyś przez europejską publiczność band niestety z albumu na album robi rzeczy, które mniej mi podchodzą. Na większość albumów Scootera znaleźć można na szczęście instrumentalne kawałki, które można uznać za ambitniejsze. Przykładem takiego kawałka jest „Wolga” – bardzo przyjemny kawałek z pogranicza trance i electrohousu 🙂

Ulubione kawałki z płyty:

1. Wolga

Ocena: 2/6 (gdybym miał ocenić sam kawałek „Wolga” dałbym 4/6)

 

 Gwen Stefani ‎- This Is What The Truth Feels Like [2016]

Gatunek: Pop

Zawiodłem się… W porównaniu z dwiema poprzednimi albumami najnowsze „dzieło” Gwen jest słabe! Co ciekawe na albumie zabrakło singlowego „Baby Don’t Lie”, który bije na głowę wszystkie kawałki z płyty! Dziwne posunięcie… Pewnie dlatego, że kawałek nie stał się hitem… Z uwagi na to, że uwielbiam też wspólną twórczość Gwen z No Doubt pozostaje mi wierzyć, że zespół znów się zejdzie po niepowodzeniu tego albumu! Oby Gwen grała jak najdłużej, ale w nieco lepszym wydaniu 🙂

1. Used To Love You [pierwszy singiel promujący wydawnictwo]

2.  Misery [drugi singiel promujący wydawnictwo]

3. Getting Warmer

Ocena: 2/6

Uwagi: Przyznam, że na razie odsłuchałem płytę powierzchownie. Myślę, że za jakiś czas wysłucham na spokojnie jeszcze raz i sprawdzę na 100% czy na prawdę jest aż tak nijako! Może coś fajnego mi umknęło? Na razie jakoś nie mam ochoty 🙂