Muzyczne Listy z kluczem – Polska na Eurowizji 1994-2014

 

Tegoroczna Eurowizja jest wyjątkowa ponieważ pierwszy raz od kilku lat Polska ma szansę wygrać za sprawą przeboju Donatana i Cleo „My Słowianie”. Pomimo, iż nie jest do dla mnie wymarzony kierunek rozwoju polskiej muzyki, trzeba przyznać, że na takie wydarzenie jak Eurowizja pasuje idealnie! W końcu Polska ma propozycję z powerem, z nawiązaniem do trendów w światowej muzyce rozrywkowej i co najważniejsze z interesującym brzmieniem wokalu Joanny Klepko (Cleo). Raczej nie doszukiwałbym się jednak elementów folkloru i polskiej tradycji w tym kawałku – niestety na tej płaszczyźnie czuć przekłamanie. Życzę jednak Donatanowi i Cleo wygranej!

Na marginesie jestem zdumiony, że przez ostatnie lata wybierano totalne gnioty, tym bardziej, że często w polskich eliminacjach były proponowane całkiem dobre kawałki, jak chociażby Marcin Rozynek „Nick Of Time” czy Dezire „Good Girl„.

Wraz z tegorocznym hitem Donatana i Cleo w konkursie eurowizyjnym wzięło udział 17 piosenek z Polski.  Postanowiłem je uszeregować od najlepszych do najgorszych, choć ostatnie miejsca to taki wybór jakbym miał spośród robaczywych grzybów wybrać te mniej robaczywe 🙂

1. Edyta Górniak – To nie ja (1994) (Zasłużenie największy polski hit Eurowizji, mimo iż raczej nigdy nie zagości w moim odtwarzaczu mp3)
2. Piasek – 2 Long (2001) (Uważam, że niezasłużenie oberwało się Piaskowi od publiczności za swój występ podczas Festiwalu Eurowizji w 2001 r. Słaby wynik Piaska w głosowaniu widzów zablokował występ Polski w Eurowizji 2002. Myślę, że sam utwór godny jest uwagi i śmiało mogę go nazwać najlepszą (nieballadową) piosenką, która reprezentowała do tej pory Polskę na Eurowizji. Kawałek utrzymany był w zbliżonym rytmie do przeboju „Reach” z repertuaru S Club 7. Myślę, że dziś światu brakuje takich pozytywnych i zarazem prostych popowych utworów. Gdyby Piasek wyruszył z nim w tym roku kawałek mógłby zajść daleko… Ale wtedy były inne czasy…
3. Anna Maria Jopek – Ale jestem (1997) (myślę, że gdyby kawałek był nagrany po angielsku miałby większe szanse… Nie da się ukryć, że w Polsce to był hit)
4. Justyna Steczkowska – Sama (1995) (Utwór dobry, ale nie na Eurowizję!)
5. Kasia Kowalska – Chcę znać swój grzech (1996) (Utwór dobry, ale nie na Eurowizję!)
6. Donatan & Cleo – My Słowianie – We Are Slavic (2014) (Trzymam kciuki! choć w mojej mp3ce raczej nie zagoszczą)
7. Blue Café – Love Song (2004) (szkoda, że nie pojechali z „You may be in love„. Piosenka jest po prostu dość mdła, choć ujdzie w porównaniu z późniejszymi propozycjami).
8. Sixteen – To takie proste (1998) (kawałek miły dla ucha, ale na miłość boską nie na Eurowizję!)
9. The Jet Set – Time to Party (2007) (ich poprzednie kawałki jak np. „Just Call Me” i „How Many People” były o wiele lepsze. Szkoda, że nie wybrano bardziej przebojowego kawałka z repertuaru Jet Set).
10. Mietek Szcześniak – Przytul mnie mocno (1999) (głos Pana Mietka zawsze na plus, ale na tym się kończą zalety tego nudnego kawałka).
11. Marcin Mroziński – Legenda (2010) (wysokie miejsce tylko ze względu na głos tego Pana. Sam utwór przejaskrawiony, zbyt patetyczny – niby miało wyjść ambitnie a wyszło jak zawsze)
12. Isis Gee – For Life (2008) (Przesłodzona ballada jakich wiele… nawet Taniec z gwiazdami nie pomógł 🙂
13. Ich Troje feat. Real McCoy – Follow My Heart (2006) (trochę żal rapera Real McCoy, że musiał wesprzeć Polskę w tak słabym kawałku – sam w złotej erze eurodance miał o wiele lepsze. Trzeba jednak przyznać, że ogólnie jest to itak jedna z lepszych piosenek Ich Troje)
14. Lidia Kopania – I Don’t Wanna Leave (2009) (eh kto wpadł na pomysł żeby taki „song” mógł wygrać…)
16. Magdalena Tul – Jestem (2011) (oby mniej takich kawałków Pop w polskich radiach, choć ku mojemu zmartwieniu jest ich coraz więcej)
15. Ich Troje – Keine Grenzen – Żadnych granic (2003) (Wyciskacz łez dla głupców 🙂 na pewno w czołówce najbardziej kiczowatych polskich kawałków wszechczasów…)
17. – Ivan i Delfin – Czarna dziewczyna (2005) (ten kawałek to była masakra! Strasznie się wstydziłem za to, że jestem Polakiem, kiedy Ivan i Delfin reprezentowali nasz kraj – proszę nigdy więcej)