Z cyklu Koncertowe Veni Vidi – Sylwester z Dwójką w Zakopanem

Po raz pierwszy miałem okazję uczestniczyć w sylwestrze telewizyjnym na miejscu, a nie przed telewizorem. Wybrałem imprezę zorganizowaną przez Telewizję Polską, gdyż odpowiadała mi lokalizacja oraz dobór gwiazd. W tym roku była to miejscówka magiczną – „moje” ukochane Zakopane. Aż dziwne, że ta miejscowość nie była wybierana wcześniej! Przecież to „odwieczny” cel wielu wypadów sylwestrowych. Świetna słoneczna pogoda, mimo leżącego śniegu, w dzień imprezy już nastrajała optymistycznie. Imponująca była też scena, którą ujrzałem po raz pierwszy w świetle dziennym, gdy była jeszcze pozbawiona oświetlenia i włączonych telebimów. Z oddali było słychać próby Dr-a Albana i Loony 🙂 Wszystko to wydało mi się takie abstrakcyjne. Jeszcze do tego w tle sceny nawiązującej swoim designem do gór, prawdziwe Tatry 🙂 Gdy o 19:30 pojawiłem się na terenie imprezy (na pół godziny przed rozpoczęciem) na bramce spotkało mnie rozczarowanie… Okazało się, że szampan, który miałem w plecaku musiał trafić do kosza. Cwany zostawiłem go w krzakach, licząc, że w drodze powrotnej go zabiorę i wypiję w hotelu. Przeliczyłem się 🙂 Ktoś się nim poczęstował! I to wcale nie było najtańszy ruski sikacz 😦 No mówi się trudno… Sama impreza przebiegła bardzo kulturalnie! Miałem obawy, że petardy i butle będą spadać mi na głowę, albo dziki tłum mnie stratuje… Nic z tych rzeczy! Ludzie przynajmniej z mojej perspektywy świetnie się bawili. Może tylko ubolewałem, że najbardziej skandowali nazwisko Zenka Martynika (gwiazora Disco Polo), z którego TVP zrobiło największą gwiazdę imprezy 🙂 Wykonał bowiem aż 6 utworów. Choć jestem antyfanem tego gatunku muzyki, muszę przyznać, że w ten jeden jedyny dzień w roku i w formie przekładanej występami innych artystów, kultowy Zenek nawet rozbawił i wprawiał w dobry humor 🙂 Oczywiście kulminacyjnym momentem był Jego występ z królową polskiej ceny: Marylą Rodowicz przed północą. To nie jednak występ Maryli, a tymbardziej Zenka był tym, na który najbardziej czekałem. Po świetnym combacku płytą Na Skos najbardziej oczekiwałem występu jednej z moich ulubionych polskich wokalistek: Izabeli Trojanowskiej. Co ciekawe na kilka dni przed tą imprezą TVP opublikowało plakat, z błędem, według, którego artystka miała wystąpić wraz z Budką Suflera. Sama Iza na swoim facebooku zdementowała ten news. Właściwie plakat miał jeszcze jednego babola 🙂 Połknięto jedną literę pisząc o „Izbeli Trojanowskiej”, ale mniejsza z tym 🙂 Występ okazał się świetny! Izabela Trojanowska wraz ze swoim zespołem wykonała w sposób idealny swój największy przebój Wszystko czego dziś chce. Ciężko też pominąć olśniewający wygląd artystki, która niedawno zmieniła image – wróciła do ciemnego koloru włosów, co uważam, za świetny krok! W końcu było widać, że to Iza – rockowa wokalistka, a nie Monika Ross z Klanu 🙂 Po występie Pani Trojanowskiej pozostał jedynie niedosyt, że wykonała tylko 1 przebój… Bardzo liczyłem na jakiś utwór z najnowszej płyty Na Skos lub coś ze starego repertuaru, np. Tyle samo prawd ile kłamstw…No ale to nic! Z większym utęsknieniem przejdę się na koncert, kiedy już Pani Iza ogłosi szczegóły planowanej trasy. Jedno co mnie zdziwiło, to deklaracja Pani Izy w jednym z wywiadów, że podczas sylwestra będzie kilka razy zmieniać stroje do każdej piosenki. Okazało się, że piosenka była jedna i strój też. Myślę, że to jednak nie z jej winy, a ze zmian scenariusza imprezy, leżących po stronie organizatora. Mam tylko nadzieję, że to nie przez Zenka 🙂 i jego ok. 6 utworów…Mógł chociaż ten jeden odstąpić z czasu antenowego dla Pani Trojanowskiej 🙂
Pozostali artyści również dali radę! Królowa Maryla jak zwykle w świetnej formie wokalnej i dla mnie też wizualnej (hejterzy niech przestaną zazdrościć). Zaśpiewała m.in. ulubione przeze mnie Remedium i oczywiście Małgośkę. Bardzo ucieszył i poprawił mi humor występ Papa D…Do dziś Monalisą byłaś mi dudni mi w uszach 🙂 Miło było też ponownie usłyszeć De Mono, które w 2017 r. będzie świętować swój wielki jubileusz. Jednym z najlepszych popisów wokalnych imprezy był występ Michała Szpaka, dzięki którego mogłem się poczuć jakbym był na Eurowizji. Dziwi trochę, że dali mu wykonać tylko jeden utwór, ale za to jaki: oczywiście Color Of Your Life. Oprócz Szpaka na koncercie wystąpiły też dwie gwiazdy, które razem z nim znalazły się w top 3 polskich eliminacji – Edyta Górniak i Margaret. Edyta w ciekawej kreacji z elementami moro, którą ponoć sprowadziła aż z Los Angeles wykonała Your High oraz ku mojemu zaskoczeniu cover Rihanny Only Girl. Wyszło super! Z kolei występ Margaret nie mógł się odbyć bez eurowizyjnego Cool Me Down. Najlepszym jednak punktem jej występu był cover Zarry Larsson – Lush Life. Margaret świetnie odnalazła się w klimacie piosenki, tak jakby była ona dla niej stworzona. Występ Loony poza miłymi wspomnieniami lat 90. nie zachwycił bo był w pełni z playbacku. Już lepiej wypadła Ocena wokalnie i Dr. Alban, który chociaż rapował bez playbacku 🙂 Niestety refren słynnego It’s My Life i Sing Halleluyah to już playbackowa historia. Pozytywnie zaskoczyła mnie Anita Lipnicka. Na ten jeden wieczór przypomniała swój pozytywny przebój z 1996 roku Wszystko się może zdarzyć i stało się tak jakby magiczniej 🙂 Właściwie wszyscy polscy artyści dali radę! Trochę żałuję, że w trakcie występu Dody i Virgin musiałem iść za potrzebą 🙂 To była moja druga szansa na zobaczenie Doroty Rabczeskiej na żywo. Pierwszy raz miałem okazję ją podziwiać, a właściwie jej wdzięki podczas koncertu Aerosmith, podczas którego… Właściwie przeczytajcie na Pudelku bo już zbaczam z tematu. No i fajnie 🙂 Fajna też była nowa fryzura Dody 🙂 Zaraz po Trojanowskiej chyba najlepsza wizerunkowa metamorfoza 2016 roku 🙂 Reasumując polecam Wam Sylwestra w Zakopanem! Są duże szanse, że powtórzy się za rok, bo TVP słusznie odnotowało największą oglądalność.

Cykl Koncertowe Veni Vidi będzie kontynuuowany retrospektywnie (wspomnę stare koncerty na których byłem) i na bieżąco (pojawiać się będą aktualne relacje) To jest jedna z nowości bloga w roku 2017 🙂 Mam nadzieję, że Wam przypadnie do gustu.

Zakopower w trakcie utworu Boso

Zakopower w trakcie utworu Boso

Michał Szpak i Jego eurowizyjny przebój Color Of Your Life

Michał Szpak i Jego eurowizyjny przebój Color Of Your Life

Ja we własnej osobie :)

Ja we własnej osobie 🙂

Ocena wykonała 2 hity: Cry Cry i Endless Summer

Ocena wykonała 2 hity: Cry Cry i Endless Summer

Formacja Nieżywych Schabuff wykonała 2 przeboje: Ławka i Lato

Formacja Nieżywych Schabuff wykonała 2 przeboje: Ławka i Lato (złośliwi powiedzą, że to odgrzewane kotlety – ja się super bawiłem przy nich)

Loona podczas wykonywania utworu Vamos A La Playa

Loona podczas wykonywania utworu Vamos A La Playa

Afromental

Afromental

Świetny występ rodzinny - Cugowscy

Świetny występ rodzinny – Cugowscy

De Mono w utworze Statki na niebie

De Mono w utworze Statki na niebie

De Mono miało aż 2 wejścia :)

De Mono miało aż 2 wejścia 🙂

Północ - świętowanie! 2017 IS COMING!

Północ – świętowanie! 2017 IS COMING!

Edyta w drugiej kreacji nakręciła nawet publikę o północe na swoim smartfonie

Edyta w drugiej kreacji nakręciła nawet publikę o północe na swoim smartfonie

Halina Frąckowiak

Halina Frąckowiak

Boska Izabela Trojanowska :)

Boska Izabela Trojanowska 🙂

Anita Lipnicka

Anita Lipnicka

Maizie Williams z oryginalnego składu Boney M

Maizie Williams z oryginalnego składu Boney M

Paweł Stasiak z Papa D

Paweł Stasiak z Papa D

Pectus

Pectus

 

Muzyczne Listy z kluczem – Polska na Eurowizji 1994-2014

 

Tegoroczna Eurowizja jest wyjątkowa ponieważ pierwszy raz od kilku lat Polska ma szansę wygrać za sprawą przeboju Donatana i Cleo „My Słowianie”. Pomimo, iż nie jest do dla mnie wymarzony kierunek rozwoju polskiej muzyki, trzeba przyznać, że na takie wydarzenie jak Eurowizja pasuje idealnie! W końcu Polska ma propozycję z powerem, z nawiązaniem do trendów w światowej muzyce rozrywkowej i co najważniejsze z interesującym brzmieniem wokalu Joanny Klepko (Cleo). Raczej nie doszukiwałbym się jednak elementów folkloru i polskiej tradycji w tym kawałku – niestety na tej płaszczyźnie czuć przekłamanie. Życzę jednak Donatanowi i Cleo wygranej!

Na marginesie jestem zdumiony, że przez ostatnie lata wybierano totalne gnioty, tym bardziej, że często w polskich eliminacjach były proponowane całkiem dobre kawałki, jak chociażby Marcin Rozynek „Nick Of Time” czy Dezire „Good Girl„.

Wraz z tegorocznym hitem Donatana i Cleo w konkursie eurowizyjnym wzięło udział 17 piosenek z Polski.  Postanowiłem je uszeregować od najlepszych do najgorszych, choć ostatnie miejsca to taki wybór jakbym miał spośród robaczywych grzybów wybrać te mniej robaczywe 🙂

1. Edyta Górniak – To nie ja (1994) (Zasłużenie największy polski hit Eurowizji, mimo iż raczej nigdy nie zagości w moim odtwarzaczu mp3)
2. Piasek – 2 Long (2001) (Uważam, że niezasłużenie oberwało się Piaskowi od publiczności za swój występ podczas Festiwalu Eurowizji w 2001 r. Słaby wynik Piaska w głosowaniu widzów zablokował występ Polski w Eurowizji 2002. Myślę, że sam utwór godny jest uwagi i śmiało mogę go nazwać najlepszą (nieballadową) piosenką, która reprezentowała do tej pory Polskę na Eurowizji. Kawałek utrzymany był w zbliżonym rytmie do przeboju „Reach” z repertuaru S Club 7. Myślę, że dziś światu brakuje takich pozytywnych i zarazem prostych popowych utworów. Gdyby Piasek wyruszył z nim w tym roku kawałek mógłby zajść daleko… Ale wtedy były inne czasy…
3. Anna Maria Jopek – Ale jestem (1997) (myślę, że gdyby kawałek był nagrany po angielsku miałby większe szanse… Nie da się ukryć, że w Polsce to był hit)
4. Justyna Steczkowska – Sama (1995) (Utwór dobry, ale nie na Eurowizję!)
5. Kasia Kowalska – Chcę znać swój grzech (1996) (Utwór dobry, ale nie na Eurowizję!)
6. Donatan & Cleo – My Słowianie – We Are Slavic (2014) (Trzymam kciuki! choć w mojej mp3ce raczej nie zagoszczą)
7. Blue Café – Love Song (2004) (szkoda, że nie pojechali z „You may be in love„. Piosenka jest po prostu dość mdła, choć ujdzie w porównaniu z późniejszymi propozycjami).
8. Sixteen – To takie proste (1998) (kawałek miły dla ucha, ale na miłość boską nie na Eurowizję!)
9. The Jet Set – Time to Party (2007) (ich poprzednie kawałki jak np. „Just Call Me” i „How Many People” były o wiele lepsze. Szkoda, że nie wybrano bardziej przebojowego kawałka z repertuaru Jet Set).
10. Mietek Szcześniak – Przytul mnie mocno (1999) (głos Pana Mietka zawsze na plus, ale na tym się kończą zalety tego nudnego kawałka).
11. Marcin Mroziński – Legenda (2010) (wysokie miejsce tylko ze względu na głos tego Pana. Sam utwór przejaskrawiony, zbyt patetyczny – niby miało wyjść ambitnie a wyszło jak zawsze)
12. Isis Gee – For Life (2008) (Przesłodzona ballada jakich wiele… nawet Taniec z gwiazdami nie pomógł 🙂
13. Ich Troje feat. Real McCoy – Follow My Heart (2006) (trochę żal rapera Real McCoy, że musiał wesprzeć Polskę w tak słabym kawałku – sam w złotej erze eurodance miał o wiele lepsze. Trzeba jednak przyznać, że ogólnie jest to itak jedna z lepszych piosenek Ich Troje)
14. Lidia Kopania – I Don’t Wanna Leave (2009) (eh kto wpadł na pomysł żeby taki „song” mógł wygrać…)
16. Magdalena Tul – Jestem (2011) (oby mniej takich kawałków Pop w polskich radiach, choć ku mojemu zmartwieniu jest ich coraz więcej)
15. Ich Troje – Keine Grenzen – Żadnych granic (2003) (Wyciskacz łez dla głupców 🙂 na pewno w czołówce najbardziej kiczowatych polskich kawałków wszechczasów…)
17. – Ivan i Delfin – Czarna dziewczyna (2005) (ten kawałek to była masakra! Strasznie się wstydziłem za to, że jestem Polakiem, kiedy Ivan i Delfin reprezentowali nasz kraj – proszę nigdy więcej)